Eutrapelia – Uczeń i Mistrz

Eutrapelia – Uczeń i Mistrz

Festiwal Kultury Chrześcijańskiej Eutrapelia 2017 – 2018

Mistrz i uczeń”

W tym roku po raz kolejny Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 im. gen Wł. Sikorskiego
w Stalowej Woli zgłosił akces czynnego uczestnictwa w Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej „Eutrapelia”.

Dnia 18 czerwca 2018 r. nasza szkoła reprezentowana przez Poczet Sztandarowy i delegację uczniów wraz z opiekunami uczestniczyła w Finale XXI edycji „Eutrapelii”, który miał miejsce
w Stalowej Woli. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w Kościele Parafii pw. św. Jana Pawła II . Następnie zebrani goście przemaszerowali ulicami miasta do Miejskiego Domu Kultury na koncert finałowy. Uczestnicy finału po obejrzeniu przepięknej części artystycznej otrzymali pamiątkowe nagrody i dyplomy.

Tegoroczna edycja festiwalu w naszej szkole nie mogłaby się odbyć bez zaangażowania wspaniałych ludzi, wśród których na szczególne podziękowania zasłużyli:

Pan Przemysław Sodomir, Dominika Kołodziej, Maciej Żak, Dominika Pawusiak, Milena Krawiec, Jakub Pałka, Kamil Sapiński, Michał Wychowaniec, Beata Serafin, Kinga Bednarz, Wanessa Krzyżewska, Estera Tur, Jakub Pawłowski, Patrycja Majowicz, Anna Janiec, Szczepan Bieniek, Piotr Powęska, Szymon Kotwica, Konrad Błądek, Agata Tonderys, Mateusz Gorzkowski, Kacper Bojko, Kacper Kalist oraz inni, których nie sposób wymienić.

Dla środowiska „Sikorskiego” udział w festiwalowych zmaganiach jest już tradycją. W latach 2004-2007 pierwsze programy artystyczne przygotowywała Maria Świder wraz z grupą teatralną „Spontan”. Wysoki poziom artystyczny tych przedstawień od razu wyznaczył ton tej niezwykłej formie kulturowej. Na przestrzeni kilkunastu kolejnych lat młodzież pod opieką nauczycieli i katechetów kontynuowała to nietypowe przedsięwzięcie wielokrotnie biorąc w nim czynny udział.

Również w tym roku Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Stalowej Woli miał zaszczyt gościć Kapitułę Festiwalu. Hasłem przewodnim tegorocznej edycji były słowa: „Szukam nauczyciela i Mistrza”. Spośród zaproponowanych przez animatorów Festiwalu propozycji opiekunowie artystyczni Agnieszka Rusinek, Iwona Siembida oraz ks. Mariusz Kozłowski wraz z młodzieżą wybrali temat: „W labiryncie współczesności”.

Twórcom widowiska zależało na tym, aby ukazać uwikłanie współczesnego człowieka w labirynt, który jest symbolem zniewolenia i pułapki. Bohaterowie przedstawienia, z pozoru szczęśliwi, gubią się w plątaninie własnych i cudzych wyobrażeń. Spektakl rozpoczął się wizją Pana Jezusa, który przypomniał o ogromie Swojego Miłosierdzia. Na scenie rozegrał się dramat dwojga młodych ludzi-Moniki i Darka. Oboje pozornie spełnieni i szczęśliwi natrafili w swoim życiu na przysłowiową „ścianę”- problemy, z którymi nie potrafili się uporać.

Historia Moniki pokazuje młodą, piękną dziewczynę, która uczyniła sobie bożka z drugiego człowieka. Jej przyszły narzeczony Robert nie potrafi docenić tej miłości. Dziewczyna zostaje oszukana i zdradzona. Kochała za bardzo, uważając przy tym, że sama nie zasługuje na miłość. Zrozpaczona Monika nie znajduje pocieszenia w gronie przyjaciółek, które proponują łatwe rozwiązania. Głód miłości próbuje zagłuszyć nałogowymi zakupami i powierzchownymi znajomościami. Okazuje się, że pod maską zadbanej, pewnej siebie kobiety schowała się mała dziewczynka zraniona w dzieciństwie przez najbliższych.

Pozostało jej jeszcze jedno rozwiązanie – pastylka na uspokojenie, na wyjście z sytuacji, z której, jak się Monice wydawało nie ma wyjścia, bo go nie zauważała. Tak samo, jak nie dostrzegała Jezusa, który cały czas, od początku monologu bohaterki towarzyszył jej w każdym momencie życia. Symultanicznie wraz z rozwojem fabuły rozpoczyna się Jego wędrówka .Milczący, łagodny, towarzyszący – jest tuż obok.

Z labiryntu wielkiego miasta próbuje znaleźć wyjście Darek – dyrektor finansowy wielkiej korporacji. On już wie, kto jest jego Mistrzem .Musiał jednak odbyć długą wędrówkę, żeby się o tym przekonać. Choroba, której doświadcza będąc w szczytowym momencie swojej kariery pozwala mu odnaleźć szczęście i samego siebie. Prawdziwego siebie, który nie musi się ukrywać za maską pozorów. Przede wszystkim jednak pozwala mu odnaleźć prawdziwy pokój serca. Mężczyzna, który zaparł się własnej matki i wiary powoli odkrywa, kto jest jego prawdziwym przyjacielem i w cieniu czyjej miłości może odzyskać sens życia.

Dokąd idziesz, gdy ból nie daje o sobie zapomnieć ? – pytają bohaterowie spektaklu. To pytanie powinni sobie zadać nie tylko ludzie młodzi, ale każdy z nas.

Jak podkreśliła dr Ewa Sęk dyrektor Festiwalu, Jezus nie krzyczy, nie nawołuje. Jego słowa są łagodnym napomnieniem. Pani dyrektor zauważyła, że tak, jak bohaterowie spektaklu, każdy z nas ma bagaż trudnych doświadczeń, zranień z przeszłości. Należy pamiętać, żeby w ich pokonywaniu podążać za głosem Chrystusa, a nie słuchać podpowiedzi pseudoautorytetów. Dla dyrektor Festiwalu ważne jest to, żeby młodzi ludzie byli autentyczni i nie próbowali chować się za fałszywymi tożsamościami, za którymi kryje się obawa i lęk.

Z kolei dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Stalowej Woli Pani Agata Krzek w swojej wypowiedzi odwołała się do wartości chrześcijańskich, które propagują twórcy Festiwalu. Podkreśliła, że są one bliskie również jej sercu. Zwracając się do młodych ludzi pani dyrektor podkreśliła jak istotną rolę odgrywa ich entuzjazm i energia w dążeniu często niełatwymi ścieżkami i wbrew powszechnej modzie ku prawdziwym ideałom.

Na przestrzeni kilkunastu lat Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Stalowej Woli angażował się w twórcze działania związane z „Eutrapelią”. Festiwal Kultury Chrześcijańskiej „wydobywa” z młodych ludzi to, co w nich najlepsze: radość, entuzjazm, spontaniczność, pomysłowość. Przygotowanie każdej uroczystości wymaga wykonania różnorodnych zadań. Każde przedsięwzięcie poprzedzone jest wieloma godzinami prób i wytężonej pracy. Uczniom daje to możliwość zaprezentowania własnych talentów, nawiązania znajomości z rówieśnikami, współpracy z nauczycielami na nieco innej niż dotychczas płaszczyźnie. Są oni nie tylko uczestnikami, ale też kreatorami rzeczywistości wokół siebie. Specyficzny klimat, który towarzyszy przygotowaniom, atmosfera panująca na auli podczas spektakli, sprawia, że „Eutrapelia” to dla uczestników, zarówno po jednej jak i po drugiej stronie sceny, swoiste rekolekcje. Niezwykła wrażliwość dyrektor Festiwalu pani dr Ewy Sęk oraz jej wnikliwe analizy treści przedstawień ,a także cenne komentarze członków Kapituły oraz spora przestrzeń wolności, co do wyboru formy i treści sprawia, że młodzi ludzie rozwijają się i autentycznie dojrzewają z każdą kolejną edycją Festiwalu.

Obyśmy nigdy nie znaleźli się w „labiryncie” życia, a jeżeli już zdarzy się nam tam zabłądzić zapytajmy, powtarzając za świętym Piotrem: „Quo vadis Domine” ? I pójdźmy za Nim.